{"id":333,"date":"2020-07-08T20:15:03","date_gmt":"2020-07-08T20:15:03","guid":{"rendered":"http:\/\/babkibabkom.pl\/?p=333"},"modified":"2020-07-08T20:23:29","modified_gmt":"2020-07-08T20:23:29","slug":"historia-a","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/babkibabkom.pl\/?p=333","title":{"rendered":"Historia A."},"content":{"rendered":"\n<p>Urodzi\u0142am 3lata temu.<\/p>\n\n\n\n<p>Ta historia jest pisana na zimno, nie nios\u0105 mnie ju\u017c porodowe hormony. Na pewno by\u0142aby inna gdybym do niej siad\u0142a od razu, opowiedzia\u0142am j\u0105 w mi\u0119dzyczasie wiele razy w r\u00f3\u017cnych formach. Za ka\u017cdym razem troch\u0119 inaczej.<br>w\u0142a\u015bciwy opis porodu zaczyna si\u0119 gdzie\u015b w po\u0142owie tego posta. Mo\u017ce dalej.<\/p>\n\n\n\n<p>Przez ca\u0142\u0105 ci\u0105\u017c\u0119 czu\u0142am si\u0119 \u015bwietnie, polecieli\u015bmy do Tajlandii na wakacje, je\u017adzi\u0142am na rowerze, napisa\u0142am i obroni\u0142am magisterk\u0119 b\u0119d\u0105c ju\u017c w terminie porodu (wci\u0105\u017c nie wiem jak mi si\u0119 to uda\u0142o, bo ci\u0105\u017ca siad\u0142a mi na m\u00f3zg i co chwil\u0119 zapomina\u0142am podstawowych rzeczy). Termin na 12 lipca.<br>Kilka dni wcze\u015bniej widzia\u0142am si\u0119 ze znajom\u0105, kt\u00f3ra rzuci\u0142a mimochodem, \u017ce spoko by by\u0142o urodzi\u0107 7.7.17. (pozdro Marzena, ty wied\u017amo <img decoding=\"async\" alt=\"?\" src=\"https:\/\/static.xx.fbcdn.net\/images\/emoji.php\/v9\/t9f\/1\/16\/1f61b.png\"> )<\/p>\n\n\n\n<p>W ci\u0105\u017cy jak to w ci\u0105\u017cy- trzeba zrobi\u0107 remont. Mieszkali\u015bmy z rozryt\u0105 kuchni\u0105 ponad miesi\u0105c, w wyobra\u017ani snu\u0142am wizj\u0119 siebie jak rodz\u0119 do wody w swojej nowej kuchni patrz\u0105c na moje nowe pi\u0119kne kafelki. W tamtym czasie bra\u0142am pod uwag\u0119 tylko jedn\u0105 po\u0142o\u017cn\u0105 domow\u0105, niestety okaza\u0142o si\u0119, \u017ce wyje\u017cd\u017ca za granic\u0119 i nawet je\u015bli bym zacz\u0119\u0142a rodzi\u0107 kiedy ona jeszcze b\u0119dzie w Polsce to b\u0119d\u0119 przed terminem, wi\u0119c plan upad\u0142 zanim si\u0119 zacz\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>W pierwotnej wersji rozwa\u017ca\u0142am Kamie\u0144skiego- um\u00f3wili\u015bmy si\u0119 na zwiedzanie. Pierwsze wra\u017cenie okropne bo szpital ogromny, jakie\u015b przedziwne labirynty drogowskaz\u00f3w polepione na pod\u0142odze, jako\u015b dotarli\u015bmy na oddzia\u0142 i niestety odbili\u015bmy si\u0119 od drzwi. Przez domofon pani po\u0142o\u017cna przeprosi\u0142a nas, \u017ce niestety nikt nas teraz nie oprowadzi bo w\u0142a\u015bnie maj\u0105 sto porod\u00f3w i 200 cesarek, robota si\u0119 im pali w r\u0119kach i nie ma jak. Trudno. To by\u0142 jaki\u015b 20-25 tydzie\u0144, jest czas, jeszcze si\u0119 um\u00f3wimy. Spoko, rozumiem.<\/p>\n\n\n\n<p>W mi\u0119dzyczasie gdzie\u015b mi mign\u0119\u0142o zdj\u0119cie z Ole\u015bnicy. Chyba je wtedy zignorowa\u0142am zastraszona my\u015bl\u0105 &#8222;a-co-jak-co\u015b-b\u0119dzie-z-dzieckiem&#8221;. Ale ten obraz wraca\u0142. Wraca\u0142 ten wygodny na oko fotel i to \u0142adne \u0142\u00f3\u017ceczko i brak ginekologicznego samolotu. Niepewno\u015b\u0107 co do sensowno\u015bci Kamie\u0144skiego ros\u0142a coraz bardziej.<\/p>\n\n\n\n<p>Ci\u0105\u017ca podr\u0119cznikowa. Wir ko\u0144ca studi\u00f3w, remont, upa\u0142y piekielne, szkolenia z uro-gin w Krakowie. To by\u0142 czas szalonego biegu do samego ko\u0144ca.<br>W kt\u00f3rej\u015b drodze do lub z Krakowa zapu\u015bci\u0142am sobie z ciekawo\u015bci w s\u0142uchawki hipnozy z warsztatu Beaty. Zasn\u0119\u0142am momentalnie. Uzna\u0142am, \u017ce to jest troch\u0119 dziwne, ale dam im szans\u0119- na pewno nie zaszkodz\u0105, co do tego czy pomog\u0105 mia\u0142am spore w\u0105tpliwo\u015bci, bo jestem cz\u0142owiekiem bardzo racjonalnym, a hipnoza kojarzy\u0142a mi si\u0119 z jakim\u015b czarymary. Model Fija\u0142kowskiego zna\u0142am ju\u017c wtedy ze studi\u00f3w wi\u0119c uzna\u0142am, \u017ce nie b\u0119d\u0119 ich skre\u015bla\u0107 na starcie. Zobaczymy.<\/p>\n\n\n\n<p>Informacje o pokoju narodzin w Ole\u015bnicy nie by\u0142y wtedy \u0142atwo dost\u0119pne (dopiero startowali w tej formule, pok\u00f3j by\u0142 jeden i 3 po\u0142o\u017cne do obs\u0142ugi porod\u00f3w), musia\u0142am si\u0119 nie\u017ale nagrzeba\u0107 zanim ich odnalaz\u0142am. Znalaz\u0142am numery do po\u0142o\u017cnych.<\/p>\n\n\n\n<p>Telefon do pani Kasi Ho\u0142y\u0144skiej by\u0142 pierwszy wi\u0119c pad\u0142o na ni\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>To by\u0142o oko\u0142o 30tc, um\u00f3wili\u015bmy si\u0119 w Ole\u015bnicy na spotkanie i ogl\u0105danie. Poprosi\u0142am m\u0119\u017ca, \u017ceby jecha\u0142 tak przepisowo jak tylko si\u0119 da, wyjechali\u015bmy specjalnie w godzinach szczytu, \u017ceby policzy\u0107 ile czasu zajmuje dojazd w najgorszym mo\u017cliwym momencie. Troch\u0119 si\u0119 pogubili\u015bmy w samej Ole\u015bnicy i ostatecznie trasa dom-szpital zaj\u0105\u0142 34minuty. Nie\u017ale.<\/p>\n\n\n\n<p>Pierwsze wra\u017cenie fajne, ma\u0142y szpital- rozmiarem bardziej przypomina\u0142 przychodnie POZ we Wroc\u0142awiu. Przyjechali\u015bmy chwil\u0119 przed czasem wi\u0119c musieli\u015bmy moment poczeka\u0107. Personel wyluzowany, u\u015bmiechni\u0119ty, bocian na drzwiach troch\u0119 kiczowaty. Przysz\u0142a pani Kasia, pierwsze wra\u017cenie \u017ce jest szybka. Szybka i konkretna, tak jak lubi\u0119. Ani nie ciep\u0142e kluchy, ani nie \u017candarm. Taka fajna ciocia. Troch\u0119 wygl\u0105da jak Katarzyna Figura. Weszli\u015bmy do \u015brodka i ja ju\u017c wiedzia\u0142am, \u017ce to jest to. \u017be urodz\u0119 tutaj. I \u017ce z ni\u0105 urodz\u0119. Wiedzia\u0142am, \u017ce to jest m\u00f3j cz\u0142owiek i \u017ce ona mnie przez to przeprowadzi. Jestem gotowa podpisywa\u0107 umow\u0119 i p\u0142aci\u0107 za ca\u0142o\u015b\u0107 z g\u00f3ry. Pani Kasia troch\u0119 studzi\u0142a zapa\u0142, \u017ceby si\u0119 jeszcze nie deklarowa\u0107, mamy przespa\u0107 si\u0119 z tematem, z reszt\u0105 dopiero 30tc, r\u00f3\u017cne rzeczy mog\u0105 jeszcze wyskoczy\u0107. W drodze powrotnej do domu czu\u0142am, \u017ce klamka zapad\u0142a. \u017be ju\u017c nie mam potrzeby ani ochoty zwiedza\u0107 niczego innego. M\u00f3j m\u0105\u017c mia\u0142 to samo. Robimy to. Kolejnego dnia si\u0119 skontaktowali\u015bmy, \u017ce chcemy. Ok. Spotkamy si\u0119 jeszcze przed porodem, tym razem u nas w domu za kilka tygodni, bli\u017cej terminu. <\/p>\n\n\n\n<p>Remont sko\u0144czony, praca napisana, sesja na finiszu, zosta\u0142a obrona, ale to ju\u017c formalno\u015b\u0107, po\u0142o\u017cna \u015brodowiskowa ogarni\u0119ta (funfact: ona sama rodzi\u0142a w domu z pani\u0105 Kasi\u0105, a teraz sama domowe przyjmuje, nie\u017ale, nie?), ksi\u0105\u017cka o karmieniu przeczytana, duchowe po\u0142o\u017cnictwo sprzedane, bo nie przebrn\u0119\u0142am, wiatrak i sukienki do porodu kupione (tak, by\u0142 przeokrutny skwar i by\u0142am gotowa jecha\u0107 do porodu ze swoim wiatrakiem), w\u0142osy ostrzy\u017cone, pedicure ogarni\u0119ty. Pani Kasia przyjecha\u0142a do nas na herbatk\u0119 dogada\u0107 szczeg\u00f3\u0142y. Stwierdzi\u0142a, \u017ce na pewno nie urodz\u0119 przed obron\u0105, ja te\u017c tak my\u015bla\u0142am i snu\u0142am wizj\u0119 tego, \u017ce jak tylko wyjd\u0119 z obrony to zaczn\u0119 rodzi\u0107 na progu. Da\u0142am jej plan porodu wygenerowany z rodzi\u0107 po ludzku. D\u0142ugi jak Wis\u0142a. Rzuci\u0142a tylko okiem i poprosi\u0142a mnie, \u017cebym sama opowiedzia\u0142a czego chc\u0119, tutaj, u mnie w domu, przy herbacie. I tu zonk. Bo ja bardzo si\u0119 ba\u0142am powiedzie\u0107 czego chc\u0119, \u017ceby si\u0119 nie zawie\u017a\u0107 gdyby si\u0119 nie uda\u0142o. Bez problemu umia\u0142am powiedzie\u0107 czego nie chc\u0119. I nie cisn\u0119\u0142a. Ona wiedzia\u0142a. I ja widzia\u0142am, czu\u0142am, \u017ce ona wie. I to mnie niesko\u0144czenie uspokaja\u0142o. Rodziny nasze te\u017c spokojne, \u017ce fajnie to wymy\u015blili\u015bmy, \u017ce niby jak w domu, ale jednak sala do ci\u0119\u0107 jest za \u015bcian\u0105 i jednak szpital to szpital. <\/p>\n\n\n\n<p>Nie pami\u0119tam od kiedy, my\u015bl\u0119 za jako\u015b oko\u0142o 2miesi\u0105ce przed terminem codziennie wieczorem zapuszcza\u0142am sobie hipnozy od Beaty i przed snem w ramach rytua\u0142u ogl\u0105da\u0142am filmy z porod\u00f3w. Takich \u0142adnych. Takich na kt\u00f3rych wida\u0107 niesko\u0144czony trud i wysi\u0142ek, a nie cierpienie i tortur\u0119. Obroni\u0142am si\u0119 30.6 z tej okazji m\u00f3j m\u0105\u017c zaprosi\u0142 mnie do kina na jaki\u015b film o kr\u00f3lu Arturze. Tam miecze, smoki, po\u015bcigi i wybuchy trwa\u0142y w najlepsze. Skurcz. Niezbyt bolesny. Popatrzy\u0142am na zegarek (mia\u0142am wtedy taki z g\u0142adk\u0105 tarcz\u0105, bez oznacze\u0144 co 5minut, wi\u0119c wiedzia\u0142am tylko mniej wi\u0119cej kt\u00f3ra jest godzina). Ogl\u0105dam dalej z niewielkim zaanga\u017cowaniem. Skurcz. 10minut? Skurcz. 10minut. Skurcz. 7minut? Ej, czy to si\u0119 zaczyna? Skurcz. 10min. Fuck, mo\u017ce to ju\u017c. Film si\u0119 sko\u0144czy\u0142 i powiedzia\u0142am m\u0119\u017cowi \u017ce od 2godzin mam skurcze co 10minut. Jego mina bezcenna, od razu stoper i notowa\u0142 na jakim\u015b wygrzebanym paragonie. Do kina pojechali\u015bmy na rowerze, wi\u0119c musieli\u015bmy tak wycyrklowa\u0107, \u017ceby ruszy\u0107 zaraz po skurczu, zrobi\u0107 przerw\u0119 w odpowiednim momencie i jecha\u0107 dalej. By\u0142o ju\u017c p\u00f3\u017ano, ja ca\u0142y dzie\u0144 na nogach wi\u0119c uzna\u0142am, \u017ce nie b\u0119dziemy dzwoni\u0107 do pani Kasi, umyj\u0119 si\u0119 i spr\u00f3buj\u0119 zasn\u0105\u0107, przecie\u017c nie prze\u015bpi\u0119 porodu (chocia\u017c teraz jak rozmawiam z dziewczynami po porodach w gabinecie to ju\u017c mnie nic nie zdziwi). Wygasi\u0142o si\u0119 wszystko. Fa\u0142szywy alarm. Tydzie\u0144 buja\u0142am si\u0119 z takimi skurczami co jaki\u015b czas, brzuch wa\u017cy\u0142 ton\u0119 przez chwil\u0119 i przestawa\u0142. Robi\u0142am ciasta jak oszala\u0142a. Codziennie jakie\u015b. Wszystkie wychodzi\u0142y. Nawet dro\u017cd\u017cowe cynamonki, cho\u0107 6.7.17, dzie\u0144 przed porodem YT zrobi\u0142 mi psikusa i zamiast moich pi\u0119knych ludzkich porod\u00f3w podsun\u0105\u0142 mi film o tym jak mama panda rodzi. Posz\u0142am za tym i widzia\u0142am w akcji bohatersk\u0105 mam\u0119 Pand\u0119, mam\u0119 Tygrysic\u0119, mam\u0119 W\u0119\u017cow\u0105 i mam\u0119 Wiewi\u00f3rk\u0119. Samice. Pot\u0119g\u0119. Matk\u0119 Natur\u0119. Przypomnia\u0142o mi si\u0119 jak asystowa\u0142am lata temu mojej kotce. Spa\u0142am wyj\u0105tkowo dobrze tej nocy. <\/p>\n\n\n\n<p>7.7.17         Oko\u0142o 3 w nocy: obudzi\u0142 mnie lekki b\u00f3l brzucha, zasn\u0119\u0142am. Za chwil\u0119 kolejny. Inne ni\u017c do tej pory. Dobra, w\u0142\u0105cz\u0119 aplikacj\u0119 i sprawdz\u0119. \u015api\u0119. Kolejny, ju\u017c nie \u015bpi\u0119. Le\u017c\u0119 i czekam. Kolejny. Apka ju\u017c krzyczy, \u017ce to por\u00f3d i mam jecha\u0107 do szpitala natychmiast. Ok, no to mo\u017ce b\u0119dzie dzisiaj. Ekscytacja. <\/p>\n\n\n\n<p>7rano:       M\u0105\u017c si\u0119 zbudzi\u0142. To by\u0142 pi\u0105tek. Poprosi\u0142am go, \u017ceby pojecha\u0142 do pracy po du\u017c\u0105 pi\u0142k\u0119 (w obie strony w 40minut da\u0142oby rad\u0119 maj\u0105c na uwadze poranne korki)- odm\u00f3wi\u0142 kategorycznie. Nigdzie nie b\u0119dzie teraz jecha\u0142 i mnie zostawia\u0142 samej. Chcia\u0142 dzwoni\u0107 do pani Kasi od razu, jeszcze go przegada\u0142am, \u017ceby\u015bmy sobie zjedli \u015bniadanko i zobaczymy za godzin\u0119. Cha\u0142ka z d\u017cemem by\u0142a najlepsza na \u015bwiecie. Zapowiada\u0142 si\u0119 pierwszy ch\u0142odniejszy dzie\u0144 od tygodni. <\/p>\n\n\n\n<p>8rano:       Zadzwoni\u0142 do pani Kasi, ja sobie ta\u0144czy\u0142am. Skurcze jak na okres, prysznic dobrze im robi. Pani Kasia zebra\u0142a wywiad od niego, a potem poprosi\u0142a mnie do telefonu (po\u0142o\u017cne: ja nie wiem jak Wy to robicie, ale ten radar w uchu jest niesamowity) &#8211; Ania, czy Ty czujesz \u017ce mam do Was jecha\u0107 na sygnale czy na luzie si\u0119 pozbiera\u0107? Jestem na obchodzie w Ole\u015bnicy. &#8211; Spoko, ja to w sumie nie wiem czy to ju\u017c, ale chyba co\u015b jest na rzeczy. Na luzie. &#8211; Przyjad\u0119 i sprawdz\u0119, zobaczymy. Masz skurcz w\u0142a\u015bnie? &#8211; Tak. &#8211; Cokolwiek robisz r\u00f3b tak dalej, dobrze Ci idzie. ta rozmowa trwa\u0142a troch\u0119 d\u0142u\u017cej, ale tyle z niej pami\u0119tam. Spok\u00f3j. Jej spok\u00f3j mnie uspokaja\u0142. Zaczyna\u0142o bole\u0107. Do zniesienia. Mia\u0142am w domu TENS i upar\u0142am si\u0119, \u017ce sama go zaprogramuj\u0119 najlepiej jak si\u0119 da, nie b\u0119d\u0119 si\u0119 zdawa\u0107 na gotowe programy. Ka\u017cdy fizjoterapeuta musi si\u0119 przebuja\u0107 przez prac\u0119 na fizyko, wi\u0119c parametry mia\u0142am w ma\u0142ym palcu. Mia\u0142am go w domu od miesi\u0105ca, ale oczywi\u015bcie zosta\u0142 na ostatni\u0105 chwil\u0119. Poleg\u0142am na czytaniu instrukcji. No kij w to, tensa nie b\u0119dzie. Prysznic jest spoko. <\/p>\n\n\n\n<p>9rano:       Przyjecha\u0142a pani Kasia, chwil\u0119 pogada\u0142y\u015bmy i chcia\u0142a mnie zbada\u0107. Zbada\u0142a mnie na moim \u0142\u00f3\u017cku. Chcia\u0142a na skurczu. Bola\u0142o. &#8211; JEST DOBRZE. Rodzisz. Zostaj\u0119.- zapad\u0142 werdykt Do dzisiaj jestem jej wdzi\u0119czna za to &#8222;jest dobrze&#8221; my\u015bl\u0119, \u017ce dobi\u0142oby mnie to, \u017ce ju\u017c si\u0119 bujam ze skurczami od 6godzin, a tu dopiero 2cm. &#8211; Jak nie \u015bpisz od 3w nocy to spr\u00f3buj si\u0119 zdrzemn\u0105\u0107. Jakie &#8222;zdrzemn\u0105\u0107&#8221;, no we\u017a. przecie\u017c ja rodz\u0119 i rozsadza mnie ekstcytacja. Nie ma spania. Poprzedniego dnia zrobi\u0142am czekoladow\u0105 tart\u0119 z ciecierzycy z porzeczkami. Siedzieli\u015bmy przy kawce i cie\u015bcie. Jakie\u015b ploteczki, jaka\u015b gadka-szmatka. Mi\u0142o by\u0142o. Serio jakby spoko ciocia do nas przyjecha\u0142a w odwiedzimy. Napisa\u0142am sms mojej przyjaci\u00f3\u0142ce i siostrom, \u017ce rodz\u0119 ale jeszcze nigdzie nie jedziemy, bo jest ciasto do sko\u0144czenia. Dosta\u0142am odpowied\u017a, \u017ce to nie brzmi jak por\u00f3d tylko herbatka u kr\u00f3lowej. Fajnie jest. Skurcze by\u0142y cz\u0119stsze i mocniejsze, ale do zniesienia. Pisa\u0142am, \u017ce pani Kasia przypomina\u0142a mi Katarzyn\u0119 Figur\u0119. Natr\u0119tnie wraca\u0142a do mnie my\u015bl &#8222;Czy usma\u017cy\u0107 panom jajka? Cycki se usma\u017c&#8221; \u015amieszy\u0142o mnie to. Prysznic, muzyczka w tle, zaczyna by\u0107 intensywnie. Pomys\u0142 spania ju\u017c nie wydaje mi si\u0119 z\u0142y. Pr\u00f3bowa\u0142am si\u0119 zdrzemn\u0105\u0107, ale nie mog\u0142am sobie znale\u017a\u0107 miejsca. Pod prysznicem brakowa\u0142o mi pi\u0142ki. Nogi mi si\u0119 trz\u0119s\u0142y. D\u017awi\u0119ki p\u0142yn\u0119\u0142y same. Jemy ciasto. &#8211; Pi\u0119knie rodzisz. <\/p>\n\n\n\n<p>Oko\u0142o 13:       Na kt\u00f3rym\u015b skurczu intuicyjnie kucn\u0119\u0142am trzymaj\u0105c si\u0119 blatu. Pani Kasia powiedzia\u0142a, \u017ce chce mnie zbada\u0107, bo to chyba za wcze\u015bnie na takie pozy. Z ty\u0142u g\u0142owy mia\u0142am, \u017ce ona przecie\u017c umie w domowe, jakby si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce por\u00f3d idzie jak torpeda to nigdzie nie b\u0119dziemy jecha\u0107 tylko ogarniemy temat na miejscu. Badanie na skurczu bola\u0142o jak diabli. &#8211; Macie spakowan\u0105 torb\u0119? Musimy ju\u017c jecha\u0107. M\u0105\u017c zbiera graty, ja si\u0119 pr\u00f3buj\u0119 ubra\u0107, lekki stresik jest, ale przewa\u017ca wci\u0105\u017c spok\u00f3j. Jej opanowanie jest nie do przecenienia. &#8211; Zr\u00f3b jeszcze kaw\u0119 dla niej i dla mnie. Jak te\u017c chcesz to sobie te\u017c zr\u00f3b. Bo\u017ce, kocham Ci\u0119 kobieto za t\u0105 kaw\u0119. Za to, \u017ce kawa dla mnie by\u0142a zaordynowana jako pierwsza i priorytetowa. Kocham mi\u0142o\u015bci\u0105 wielk\u0105. Ju\u017c zaczynam odlatywa\u0107. Lekki narkotyczny flow pomi\u0119dzy skurczami. Pomalowa\u0142am si\u0119. Troch\u0119 nie ogarniam. Ale w sumie mi to zwisa. Niech si\u0119 dzieje co chce. Droga z 3 pi\u0119tra po schodach jest trudna i wydaje mi si\u0119, \u017ce si\u0119 nigdy nie sko\u0144czy. Jedziemy jej autem (nie mieli\u015bmy wtedy swojego- tak si\u0119 um\u00f3wili\u015bmy), w baga\u017cniku tona sprz\u0119tu, torba ledwo wchodzi, ja na miejscu pasa\u017cera, pod ty\u0142kiem mam podk\u0142ad jakby wody odesz\u0142y, m\u0105\u017c z ty\u0142u, pani Kasia prowadzi. I jedziemy na luzaczku 50km\/h. Lekko mnie irytuje, \u017ce jedziemy tak wolno, ale ju\u017c mi niewiele przeszkadza. \u0179le mi si\u0119 siedzi. Zamykam oczy. Na skurczu bucz\u0119 do okna, pomi\u0119dzy pr\u00f3buj\u0119 porozmawia\u0107 o mojej pacjentce z hardkorowo pop\u0119kanym kroczem, kt\u00f3ra by\u0142a u mnie kilka dni wcze\u015bniej. \u015awietny temat, akurat teraz mi si\u0119 przypomnia\u0142. Ona jako\u015b sprytnie to uci\u0119\u0142a. My\u015bl\u0119, \u017ce w 5-6skurczy dojechali\u015bmy. <\/p>\n\n\n\n<p>Oko\u0142o 14:       Wychodzenie z auta i droga do szpitala s\u0105 ju\u017c naprawd\u0119 trudne. Musze si\u0119 zatrzymywa\u0107 co chwil\u0119. Z jakiego\u015b powodu upar\u0142am si\u0119, \u017ce ja sobie sama wezm\u0119 torb\u0119 podr\u0119czn\u0105. Ca\u0142kiem lekka by\u0142a, m\u0105\u017c protestowa\u0142, ale upar\u0142am si\u0119 i powiedzia\u0142am, \u017ce jak sama nie zanios\u0119 to nigdzie nie id\u0119, niech se sam idzie. Posz\u0142am pod r\u0119k\u0119 z m\u0119\u017cem i z torb\u0105. Nie jestem pewna czy pami\u0119tam to dobrze, ale do szpitala trzeba by\u0142o wej\u015b\u0107 po kilku schodkach. Akurat w przerwie mi\u0119dzy skurczami zrobi\u0142am ten dystans. Jeb, nast\u0119pny. Dam rad\u0119. Zaczyna si\u0119 hardkor. Bucz\u0119 nisko. Winda na horyzoncie. Widz\u0119 ju\u017c tylko j\u0105. Ok, dojd\u0119. Turlam si\u0119 tam z tym brzucholem i z torb\u0105, ka\u017cdy krok to wyczyn. Uda\u0142o si\u0119. Winda. Dzi\u0119kuj\u0119 windo, \u017ce jeste\u015b. Zamykaj\u0105 si\u0119 srebrne drzwi. Widz\u0119 to w zwolnionym tempie. Kurwa. R\u0119ka. WTF. Czuj\u0119, ze zaraz b\u0119dzie nast\u0119pny. W drzwiach pojawia si\u0119 jaki\u015b taki ch\u0142opaczek, troch\u0119 dresik, troch\u0119 Sebik, mo\u017ce w moim wieku, mo\u017ce troch\u0119 m\u0142odszy. Ostrzy\u017cony na s\u0142oik. -Cho, trzymam Ci wind\u0119!- krzykn\u0105\u0142 w przestrze\u0144 korytarza. Czas si\u0119 zagina\u0142. Te otwarte drzwi windy trwa\u0142y niesko\u0144czenie d\u0142ugo. I tu poczu\u0142am pierwszy raz niespodziewan\u0105 pot\u0119g\u0119. Skurcz ju\u017c \u0142adowa\u0142 si\u0119 na dobre, taki na kt\u00f3rym nie da\u0142abym rady m\u00f3wi\u0107. Nie pozna\u0142am swojego g\u0142osu. Ju\u017c by\u0142am zwierz\u0119ciem. -JA CI KURWA POTRZYMAM WIND\u0118.- wysycza\u0142am ka\u017cde s\u0142owo po kolei i lecia\u0142am z porodowym buczeniem dalej. Jechali\u015bmy strasznie d\u0142ugo. Wychodz\u0105c zd\u0105\u017cy\u0142am jeszcze podnie\u015b\u0107 wzrok na nich i widzia\u0142am, \u017ce siedz\u0105 takie skurczone Sebiki w ro\u017cku windy i patrz\u0105 z przera\u017ceniem. Sprawi\u0142o mi to jak\u0105\u015b dzik\u0105 satysfakcj\u0119. <\/p>\n\n\n\n<p>Izba przyj\u0119\u0107, wci\u0105\u017c oko\u0142o 14:       Papiery, papiery, papiery. Ja ju\u017c nie ogarniam jak si\u0119 nazywam. Zgoda na to, zgoda na tamto, zgoda na sramto, zgoda na r\u0119czne wydobycie \u0142o\u017cyska. Brakuje jakiego\u015b badania. Sprawd\u017acie w teczce. Przes\u0142uchuje mnie jaki\u015b m\u0142ody przystojny pan. Pewnie sta\u017cysta. Chce mi si\u0119 wymiotowa\u0107, ale siara przy takim \u0142adnym panu. Siedz\u0119 na zajebi\u015bcie twardym krzese\u0142ku i udaj\u0119, \u017ce kumam co do mnie m\u00f3wi\u0105. Pani Kasia posz\u0142a si\u0119 przebra\u0107. M\u0105\u017c mnie masuje i odpowiada na pytania za mnie. Chyba w tym momencie prosz\u0105, \u017ceby si\u0119 przebra\u0107. M\u0105\u017c mi pomaga, wydostaj\u0119 si\u0119 z szarawark\u00f3w, wskakuj\u0119 w swoj\u0105 letni\u0105 sukienk\u0119. Pami\u0119tam uniesion\u0105 brew przystojnego pana. Pomi\u0119dzy skurczami czuj\u0119 si\u0119 jak diva. Zarz\u0105dzaj\u0105 KTG 30 minut. K\u0142ad\u0119 si\u0119 na boku, widz\u0119 zegarek. Co jaki\u015b czas r\u00f3\u017cne po\u0142o\u017cne wchodz\u0105 na IP. Pami\u0119tam, \u017ce u\u015bmiecha\u0142y si\u0119 do mnie ciep\u0142o. &#8211; Pi\u0119knie rodzisz. To pierwszy raz? Skurcze s\u0105 ju\u017c zajebi\u015bcie intensywne. Jest mi s\u0142abo, serio chce mi si\u0119 wymiotowa\u0107. M\u0105\u017c jaki\u015b czas temu zaproponowa\u0142 czy chc\u0119 hipnozki na s\u0142uchawki. Nie. &#8211; Ty mi licz- poprosi\u0142am go, \u017ceby liczy\u0142 od 30 do 0. Tu z jego relacji wiem, \u017ce najpierw liczy\u0142 faktycznie 30-0, potem 10-0, 5-0 ja tylko s\u0142ysza\u0142am 5-4-3-2-1. 5-4-3-2-1. Odpu\u015b\u0107. Jestem. Napierdala jak z\u0142e, chyba umr\u0119. 3-2-1. Mam to. Brzuch nawala bo musi, macica robi swoje, reszt\u0119 cia\u0142a mam dla siebie. Zaskoczenie. Te hipnozki dzia\u0142aj\u0105. 32minuty. Mia\u0142o by\u0107 30. Odpinajcie mnie. Natychmiast. Zapraszamy na badanie. To chyba by\u0142a pani Gizela. Droga mi\u0119dzy KTG a \u0142\u00f3\u017ckiem zaj\u0119\u0142a mi chyba 2skurcze, pami\u0119tam, \u017ce w panice pr\u00f3bowa\u0142am zebra\u0107 my\u015bli w kt\u00f3r\u0105 stron\u0119 ja mam si\u0119 tam po\u0142o\u017cy\u0107. Ej, jak ja si\u0119 nazywam? Skurcz. Kurwa, dam rad\u0119. Dobra, tam jest lampa, to chyba g\u0142owa w t\u0105 stron\u0119. Skurcz. Buczenie, kucanie. Id\u0119. M\u0105\u017c pomaga mi si\u0119 wdrapa\u0107. Skurcz. Japierdole, umr\u0119. &#8211; Pi\u0119knie rodzisz. &#8211; Mamy 8cm. OSIEM. OSIEM OSIEM OSIEM. Czyli ten s\u0142ynny si\u00f3dmy centymetr za mn\u0105. Uff. Pierwszy raz us\u0142ysza\u0142am twarde dane o tym jak idzie. Jeszcze USG, dajcie mi spok\u00f3j. Wpu\u015b\u0107cie mnie do tego pokoju. -G\u0142owa nisko, nie zmierzymy.- No i \u015bwi\u0119to lasu, nie chc\u0119 wiedzie\u0107 ile wa\u017cy. -Oni nie chc\u0105 zna\u0107 p\u0142ci- pani Kasia przytomnie przypomnia\u0142a, \u017ceby nam nie popsu\u0107 niespodzianki<\/p>\n\n\n\n<p>na ostatniej prostej. Oko\u0142o 15:       Instalujemy si\u0119 w pokoju. Id\u0119 od razu pod prysznic. M\u0105\u017c w\u0142\u0105cza muzyk\u0119, odpala \u015bwieczki, ja tripuj\u0119 w swojej jaskini. Ju\u017c serio nic nie ogarniam. Jestem na\u0107pana tym porodem. Pod prysznicem jest zno\u015bnie. Boli, ale do zniesienia. Jak robi si\u0119 duszno to wychodz\u0119. \u0141a\u017c\u0119, ta\u0144cz\u0119, sapi\u0119, przytulamy si\u0119. Pani Kasia co jaki\u015b czas wychodzi i zostajemy sami. Jak jej nie ma to wymi\u0119kam, \u017ce nie dam rady. Daj\u0119 rad\u0119 sta\u0107 na nogach, cho\u0107 trz\u0119s\u0105 si\u0119 okropnie. Propozycja: lewatywa? A w \u017cyciu, absolutnie, ja nie chc\u0119 \u017cadnych interwencji. Skurcz. Dawaj. Chc\u0119 to. Nie wiem jak to zgad\u0142a\u015b. Jak si\u0119 sko\u0144czy\u0142o to poprosi\u0142am o jeszcze jedn\u0105, tak mi si\u0119 spodoba\u0142o,pojawi\u0142a si\u0119 kompletnie nowa jako\u015b\u0107 skurczy jak si\u0119 po\u017cegna\u0142am z ciecierzycowym ciastem. Mog\u0142am wyluzowa\u0107, niech si\u0119 dzieje co chce. Prysznic. Wychodz\u0119, bo mi duszno. Burza idzie. O prosz\u0119, Tesla si\u0119 rodzi\u0142 w czasie burzy, mo\u017ce moje dziecko te\u017c wymy\u015bli wieczn\u0105 \u017car\u00f3wk\u0119? Okna s\u0105 szeroko otwarte, zacz\u0119\u0142o pada\u0107, \u015bciana deszczu. Lekko zacina do \u015brodka, ale to jest super przyjemne jak zimny deszcz na mnie pada. Bucz\u0119 w Ole\u015bnic\u0119, m\u0105\u017c masuje mi plecy. Zrobi\u0142o si\u0119 ciemno. Jestem samic\u0105. Tylko mrucz\u0119, nie umiem ju\u017c nic powiedzie\u0107. Ca\u0142ujemy si\u0119. Wisz\u0119 na nim. Grzmot. Skurcz. Co\u015b trzasn\u0119\u0142o. Patrz\u0119 pod nogi. Ka\u0142u\u017ca. Ol\u015bnienie. Wody mi odesz\u0142y. &#8211; Kochanie, wody mi odesz\u0142y. Widzia\u0142am tylko jego u\u015bmiech. Serio ju\u017c by\u0142am jak u\u0107pana. <\/p>\n\n\n\n<p>Oko\u0142o 17, chocia\u017c cholera wie:       Tu ju\u017c nie jestem pewna co do kolejno\u015bci wydarze\u0144. Mia\u0142am le\u017ce\u0107 przez chwil\u0119 na boku z nog\u0105 w g\u00f3rze. Dobra, ufam Ci, ale wcale mi si\u0119 ta pozycja nie podoba. Musi si\u0119 wstawi\u0107. No dobra, wytrwam. Badanie. Jest ok. R\u00f3b co czujesz. \u015awietnie Ci idzie. Chyba spa\u0142am. Opar\u0142am si\u0119 o \u0142\u00f3\u017cko i spa\u0142am. Snem minutowym. Twardym jak kamie\u0144. Nie wiem jak d\u0142ugo, ale dosta\u0142am nowej mocy. Termofor na plecy. Czekolada zalepi\u0142a mi buzi\u0119. Woda z miodem. Gor\u0105co mi. Chc\u0119 umy\u0107 z\u0119by. Pasta jest taka zimna. M\u0105\u017c zmienia muzyk\u0119, przez ca\u0142\u0105 ci\u0105\u017c\u0119 wa\u0142kowa\u0142am w k\u00f3\u0142ko jeden album (Hol Bauman Human), ka\u017cdy d\u017awi\u0119k mia\u0142am wryty w g\u0142ow\u0119 po kolei. S\u0142ucha\u0142am i lecia\u0142am. Prysznic. S\u0142ysz\u0119, \u017ce pani Kasia m\u00f3wi do niego, \u017ce idzie co\u015b zje\u015b\u0107, b\u0119dzie za \u015bcian\u0105 w razie czego. Ca\u0142uj j\u0105 i przytulaj, ju\u017c nied\u0142ugo. Woda. Woda jest wspania\u0142a. Ciemno. \u015awieczki. Rozla\u0142 si\u0119 wosk. Skurcze \u0142aduj\u0105 si\u0119 ju\u017c chyba bez przerwy. Bucz\u0119. Skurcz. Inny? Dziwny. Wyda\u0142 si\u0119 ze mnie inny d\u017awi\u0119k. Kolejny, ok, jest inaczej, to chyba nie przypadek. Skurcz. Pani Kasia wpad\u0142a do \u0142azienki. (ja nie wiem jak ona to us\u0142ysza\u0142a zza \u015bciany, skubana) -Masz parte. Musisz wyj\u015b\u0107, nie zmie\u015bcimy si\u0119 tu. Nie chc\u0119. Zosta\u0142am na jeszcze jeden. To ju\u017c nie by\u0142o buczenie, to by\u0142 zwierz\u0119cy ryk. W \u017cyciu si\u0119 nie spodziewa\u0142am, \u017ce umiem wyda\u0107 z siebie TAKI d\u017awi\u0119k. Przej\u015bcie tych kilku krok\u00f3w to by\u0142 nadludzki wyczyn. Muzyka mnie nios\u0142a, wiedzia\u0142am co b\u0119dzie dalej. Chcia\u0142am rodzi\u0107 w kucki, ale ju\u017c nie mog\u0142am si\u0119 utrzyma\u0107 na nogach. Materac na ziemi\u0119, kolankowo-\u0142okciowa, um\u00f3wili\u015bmy si\u0119, \u017ce jakkolwiek nie b\u0119d\u0119 rodzi\u0107 R. b\u0119dzie przy g\u0142owie. Parte by\u0142y dziwne. Czu\u0142am jak na skurczu si\u0119 wstawia i za chwil\u0119 cofa. Wstawia-cofa. Wstawia-cofa. Wstawia-cofa. Wstawia-cofa. Wstawia-cofa. Wstawia-cofa. Wstawia-cofa. Wstawia-cofa. Wstawia-cofa. Wstawia-cofa. To si\u0119 nigdy nie sko\u0144czy. Chc\u0119 gaz. &#8211; Nie zd\u0105\u017cymy. Sap jak piesek- WTF. PRZECIE\u017b JA MAM KOTY. Zacz\u0119\u0142am panikowa\u0107. &#8211; Dmuchaj \u015bwieczki- MAM 27LAT, MAM DMUCHA\u0106 WSZYSTKIE NA RAZ CZY KA\u017bD\u0104 PO KOLEI?! I w tym momencie wkracza on, ca\u0142y na bia\u0142o, m\u00f3j m\u0105\u017c. On zrozumia\u0142 polecenie i zacz\u0105\u0142 oddycha\u0107, a ja sapa\u0142am z nim. S\u0142ysza\u0142am tylko to i robi\u0142am tak samo bez my\u015blenia. Mog\u0142am p\u0142yn\u0105\u0107 dalej. Dziecko si\u0119 wstawia-cofa. Wstawia-cofa. Wstawia-cofa. Wstawia-cofa. Wstawia-cofa. Wstawia-cofa. Wstawia-cofa. Wstawia-cofa. Wstawia-cofa. Wstawia-cofa. By\u0142o to cholernie m\u0119cz\u0105ce, ale by\u0142o w tym co\u015b fajnego. Mia\u0142am ogromn\u0105 potrzeb\u0119 masturbacji. Poprosi\u0142am o wibrator, specjalnie schowany w bocznej kieszonce podr\u0119cznej torby, \u017ceby nie zagin\u0105\u0142 w odm\u0119tach. Nie mog\u0105 znale\u017a\u0107. No i kij w to, ogarn\u0119 bez wspomagania. Pami\u0119tam \u017ce zaskoczy\u0142o mnie, \u017ce ju\u017c czu\u0107 g\u0142ow\u0119. Wstawia-cofa. Wstawia-cofa. Wstawia-cofa. Wstawia. Stoi. O kurwa to ju\u017c. Czas si\u0119 zatrzyma\u0142, ja si\u0119 zawiesi\u0142am i to trwa\u0142o wieczno\u015b\u0107. Jak zza mg\u0142y us\u0142ysza\u0142am tylko &#8211; Musz\u0119 Ci\u0119 naci\u0105\u0107, zaraz b\u0119dzie po wszystkim. &#8211; Ufam Ci, r\u00f3b co trzeba. Zimno. Wrzask. Wrzasn\u0119\u0142am jak moja kotka kiedy\u015b. Tu si\u0119 sta\u0142o co\u015b b\u0142yskawicznie, mia\u0142am ogromn\u0105 potrzeb\u0119 si\u0119 wyprostowa\u0107. Nie jestem pewna czy z\u0142apa\u0142am Sta\u015bka sama. Chyba tak. Tylko sprawdzi\u0142am czy ch\u0142opak czy dziewczyna. Ch\u0142opaczek. Mia\u0142am nagle uczucie wszechogarniaj\u0105cej nieokie\u0142znanej pot\u0119gi. Pot\u0119gi tych wszystkich matek przede mn\u0105. Matki Natury, Matki Wiewi\u00f3rki, Matki Pandy, wszystkich samic kt\u00f3re by\u0142y przede mn\u0105 i wszystkich kt\u00f3re b\u0119d\u0105 po mnie. Pisz\u0119 to po trzech latach od tego dnia, ale wci\u0105\u017c na my\u015bl o tym mam ciarki. Transfer na \u0142\u00f3\u017cko, te wielkie oczy gapi\u0105 si\u0119 na mnie, przyssa\u0142 si\u0119 od razu. Jeszcze \u0142o\u017cysko. A co mnie obchodzi \u0142o\u017cysko, nie mam czasu na rodzenie \u0142o\u017cyska. Prosz\u0119 mi nie zawraca\u0107 g\u0142owy bzdetami. Le\u017celi\u015bmy tak nie wiem ile czasu. \u0141o\u017cysko urodzi\u0142am od razu jak wsta\u0142am. Stasiek poszed\u0142 tacie na klat\u0119 a mu pojecha\u0142y\u015bmy na szycie. Czu\u0142am si\u0119 tak dobrze, \u017ce chcia\u0142am i\u015b\u0107 na nogach do zabiegowego i lekko mnie ubod\u0142o to, \u017ce mam jecha\u0107 na w\u00f3zku ten kawa\u0142eczek. Szycie jak to szycie, nic fajnego. Nogi mi si\u0119 telepa\u0142y jak szalone. <\/p>\n\n\n\n<p>Chcia\u0142am wychodzi\u0107 od razu, by\u0142a ju\u017c 18 i da\u0142am si\u0119 przekona\u0107, \u017ce wyjdziemy rano ju\u017c po badaniach i po szczepieniach. Ok. Panie z oddzia\u0142u i z noworodk\u00f3w wspania\u0142e. Czu\u0142am si\u0119 nienachalnie zaopiekowana. Wyszli\u015bmy po \u015bniadaniu nast\u0119pnego dnia. Czu\u0142am si\u0119 z tym pewnie, bo pani Kasia mia\u0142a przyjecha\u0107 do nas jeszcze 2 razy (raz pobra\u0142a m\u0142odemu krew z pi\u0119ty do bada\u0144, drugi raz zdj\u0119\u0142a mi szwy) i mieli\u015bmy um\u00f3wion\u0105 po\u0142o\u017cn\u0105 \u015brodowiskow\u0105, tak\u0105 z prawdziwego zdarzenia, kt\u00f3ra faktycznie przyje\u017cd\u017ca\u0142a mi pom\u00f3c. <\/p>\n\n\n\n<p>Przez ca\u0142\u0105 ci\u0105\u017c\u0119 jak my\u015bla\u0142am o swoim porodzie to automatycznie przychodzi\u0142a mi na my\u015bl scena z Pocahontas jak ona biegnie. Biegnie i nie wiadomo czy zd\u0105\u017cy. I Babci\u0119 Wierzb\u0119, kt\u00f3ra m\u00f3wi &#8222;Niechaj duchy ziemi prowadz\u0105 ciebie. Znasz ju\u017c swoja drog\u0119, dziecko. Id\u017a ni\u0105.&#8221; No to posz\u0142am. Stasiek sam si\u0119 rodzi\u0142, ja mu pomaga\u0142am i nam nikt nie przeszkadza\u0142. By\u0142o tak jak chcia\u0142am. <\/p>\n\n\n\n<p>&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;.. Pani Kasiu, ekipo Ole\u015bnicy- je\u015bli to czytacie-robicie wspania\u0142\u0105 robot\u0119. R\u00f3bcie dalej pomimoprzeszk\u00f3d i pod pr\u0105d betonowemu po\u0142o\u017cnictwu. Z perspektywy czasu uwa\u017cam, \u017ce por\u00f3d z Wami to by\u0142a najlepsza z mo\u017cliwych decyzji pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem. <\/p>\n\n\n\n<p>Dzi\u0119kuj\u0119. PS: bierzcie te hipnozy od Beaty, dzia\u0142aj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p><a rel=\"noreferrer noopener\" target=\"_blank\" href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=OVCvwgFgMig&amp;fbclid=IwAR1vPsABODRNOGjo2oyVNzI9NiztTfRFkpIitPJ1aIJU-BgG_3iVLk0lWJY\">https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=OVCvwgFgMig<\/a> i soundtrack z ko\u0144c\u00f3wki gratis<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Urodzi\u0142am 3lata temu. Ta historia jest pisana na zimno, nie nios\u0105 mnie ju\u017c porodowe hormony. Na pewno by\u0142aby inna gdybym do niej siad\u0142a od razu, opowiedzia\u0142am j\u0105 w mi\u0119dzyczasie wiele razy w r\u00f3\u017cnych formach. Za ka\u017cdym razem troch\u0119 inaczej.w\u0142a\u015bciwy opis porodu zaczyna si\u0119 gdzie\u015b w po\u0142owie tego posta. Mo\u017ce dalej. Przez ca\u0142\u0105 ci\u0105\u017c\u0119 czu\u0142am si\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":7,"featured_media":337,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[185],"tags":[],"class_list":["post-333","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-historie-porodowe"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/babkibabkom.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/333","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/babkibabkom.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/babkibabkom.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/babkibabkom.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/7"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/babkibabkom.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=333"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/babkibabkom.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/333\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":334,"href":"http:\/\/babkibabkom.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/333\/revisions\/334"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/babkibabkom.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/337"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/babkibabkom.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=333"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/babkibabkom.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=333"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/babkibabkom.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=333"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}